Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łosie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łosie. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 maja 2016

"Łoś wschodzącego słońca"

Witajcie!

Udało się być na bagnach o wschodzie słońca.


Przywitał nas bocian. Bardzo mi się skojarzył ze stylem Pana Wiktora Wołkowa.


A dziś dla Was przede wszystkim:
"The elk of the rising sun " (Łoś wschodzącego słońca).
 

Skojarzyło mi się z piosenką Animalsów. Ale klimat biebrzański był wesoły, a nie jak w piosence.


Zdjęcia z samochodu - łoś zdecydował się na parę skoków.



Niech ten post będzie na pamiątkę Pana Wiktora Wołkowa, który był wspaniałym fotografikiem. 
Także biebrzańskich łosi!

Pozdrawiam - Adam


sobota, 16 stycznia 2016

Meliorant

Cześć!
Uwielbiam fotografie dzikich zwierząt w zimowym, sosnowym lesie... 

Ale zobaczcie to, to też piękne!:


 Ach!


No i wiadomo po co się robi melioracje.


 Przypomina słodkie pyszczki z Carskiej Drogi!


Twardym krokiem...


... w rytmie "Mydełka Fa".


"Ni to świniobyk, ni to kotopies"


A to już szczyt artyzmu:


Takie też mamy przygody - bo różnie to jest z łosiami, ale zawsze traktujemy je z szacunkiem.

Pozdrawiam! Adam


sobota, 2 stycznia 2016

Nowy post na Nowy Rok

Witam!
 Nowy Rok witamy z łosiami.


Zobaczcie, tak wygląda łosiowa rodzinka, która się niepokoi.


Uszy do tyłu, więc... Odjeżdżamy! I łosie zostają spokojnie w lesie.


I wtedy łosi nie powinno zabraknąć dla nikogo.


Najbardziej lubię obserwacje, w których zwierzę pozostaje w spokoju. 
Oczywiście i tak jesteśmy intruzami w lesie. Zawsze.


 Akurat dzisiaj sporo ludzi jeździło po Carskiej. Nie przepadam za tym. Łosie chyba też nie, ponieważ przemieszczają się w dalsze rewiry.


Dziką Carską Drogę znam bardziej z opowieści niż własnych obserwacji.


Ciekawe czy ochrona przyrody zakłada powrót do dzikości? 
Bo na Carskiej widzę coraz więcej rzeczy nie za bardzo dzikich.

Niedługo kolejna porcja łosi z bagien.
Trzymajcie się! Adam

środa, 4 listopada 2015

Krzywulec

Witam!
Jeszcze co nieco z bukowiska. 

Z daleka zwierz wyglądał jak klempa. Ale...


To byczek z pokrzywionym porożem.


Takiego jeszcze nie widziałem. Szedł prosto na nas.


Był czujny - chyba nas nie widział, ale coś mu się nie podobało i zmienił kierunek.


 Jednak nie wiadomo czy wyczuł nas, czy też coś innego. Może coś go tam skusiło w lesie?


Do zobaczenia!

niedziela, 18 października 2015

Bukowisko 2015

Cześć!
Bukowisko to czas godowy łosi. Za każdym razem jest sporo emocji! Trudno to wszystko opisać i pokazać.
Zobaczcie jaki byczek trafił mi się w tym roku:


Wyszedł z lasu - tam wcześniej robił niezły hałas.


Przedefilował przez łąkę.


Miał jakiś cel...


Węszył i postękiwał.


No i wyjaśniło się! Wyczuł jakąś ważną dla niego istotę. Okazało się, że to drugi byczek.


Główny bohater odwrócił się i wrócił do lasu.


Takie chwile są magiczne. Wszystkiego nie da się opowiedzieć.
Z życzeniami podobnych przeżyć - Adam.

niedziela, 17 maja 2015

Poranne łosie

 Dzień dobry!
Mała relacja z sobotniego poranka:

Miał być myszołów, a okazało się, że w dolnym prawym rogu są jakieś uszy.


No tak, wiadomo kto.


15 maja, -2 stopnie Celsjusza!


Jeden leżał, a drugi łaził.


Aż się spotkały.



Biebrzański totem.


Bagienne parostatki.


A to nowy gatunek ssaka - biebrzańska zebra.


Pozdrowienia!
Adam

środa, 8 kwietnia 2015

Bliskie spotkania trzeciego stopnia


Oko w oko.

Fascynujące, ale tak blisko łosia bałbym się podejść.
Może ważyć z 300-400 kg. I nie być miłą maskotką...
Zdjęcia z drogi, z samochodu!

Futerko się Pani jakoś potargało...


Główka w prawo i... widać obrożę z nadajnikiem. Ale numer "naszyjnika" pięknej pani jakoś niewidoczny.


Trochę te zdjęcia nietypowe - w suchych miejscach, a łosia kojarzy się głównie z bagnem. Ale ta wiosna też nietypowa - sucha również nad Biebrzą.


Grube guzy w miejscach skąd wyrasta poroże.


Może będzie z niego łopatacz? Zobaczymy na koniec lata.
Chociaż akurat wtedy samce łosi nie pokazują się tak łatwo.

Pozdrawiam! Adam

sobota, 17 stycznia 2015

Więcej słońca proszę...

Witam!
Co za zima... Chce się narzekać. Ani śniegu, ani światła.
Co zrobić...

Ano, działać, ruszać w teren!

Myszołów zwyczajny.
 

Z daleka nas dostrzegł.


Ciemne łosie w ciemnym lesie.

 

Czas 1/13... Poruszone, wiem. Ciężko było coś wykombinować.


Sarny są zawsze wdzięcznym tematem! Spróbowałem czerni i bieli. Wyszła ciekawa ciemna plama na piersi.


 O zmierzchu, na do widzenia.



Pozdrawiam! Adam