Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jelenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jelenie. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 grudnia 2015

Bagienna chmara

Witam!

Dziś wiosenne wspomnienia.

Chmara jeleni znad Biebrzy:


 To było niespodziewane spotkanie zarówno dla mnie jak i dla jeleni.


 Mocne poranne światło utrudniało robienie zdjęć.


Chmara niespiesznie odeszła. Cieszę się, że się nie spłoszyły od razu!


Na bagnach nieczęsto widuje jelenie. Częściej zdarza mi się to w Puszczy Knyszyńskiej.
Może zimą uda się coś więcej...?

Pozdrowionka - Adam

sobota, 15 listopada 2014

Bynajmniej nie miś

Bynajmniej nie miś, ale... Uszatek!


Z daleka wydawał się klępą, ale tu już widać poroże "Uszatka".


"Miś" miał koleżankę z lewej strony.


I jeszcze jedną za krzakami.


 Żarty żartami, ale udało się trafić na jelenie!


Znowu nie było rewelacji jeśli chodzi o warunki do robienia zdjęć - w tym trudnym świetle najpierw myśleliśmy, że to ósmak! (chyba bardzo o nim marzyliśmy...)


Ale to jednak widłak.


W dodatku płochliwy - jak to jeleń.


Jak kopytne, to i sarny!


Tutaj młodziutki koziołek. W terenie inaczej się nie da - jak się chodzi, to zwierzaki po prostu uciekają.


A to jego mama (prawdopodobnie, bo za nią szedł).


A teraz trochę abstrakcji - było już tak ciemno, że nie wiem jak w ogóle się udało zrobić te zdjęcia.


"Łoś o zachodzie słońca".


Pozdrawiam!

PS A tak naprawdę to nie zachód słońca w tle, tylko czerwone światła przejeżdżającego tira (zdjęcie robione z samochodu na parkingu).

niedziela, 21 września 2014

Łosiowa dusza

Witam!

Na początku pozdrawiam czternastaka (byka jelenia), który nie dał sobie zrobić zdjęcia.
Było jeszcze ciemno i widać go było w światłach samochodu.

Ale dalsze przygody odbyły się na bagnach.
Na łące pojawił się byczek.


No i na zdjęciu wyszedł jakby uleciała z niego dusza!


Łosiowe duchy zostawiają ślady.


Biedne brzozy...


Duchy nie pachną. A ten łosiowy dołek... śmierdział!


Duchy nie mają kości. Ale tutaj mamy kawałek łosiowego kręgosłupa.


Z żurawi też wyszły dusze!


Przy takim słabym świetle obrazy malują się same.


 Szkoda, że odlatują.


niedziela, 7 września 2014

Ośmiomasztowiec

Dzień dobry!

Warto wstać bardzo wcześnie, żeby podziwiać takie widoki:


Przed wschodem słońca działo się bardzo wiele. Ten koziołek narobił sporo hałasu i myśleliśmy, że wszystko nam wypłoszy.


Jelenie ryczały dookoła, ale były sprytne - chowały się we mgle.


A już te największe to chyba są jakoś specjalnie szkolone - znikały jak duchy. Zrobiłem kilka zdjęć, ale tylko na tym trochę widać jelenia (podpowiadam, że bardziej z prawej strony). Udało się go poobserwować przez lornetkę. To był dziesiątak.


 Kiedy wschodzi słońce łatwiej o zdjęcia, ale trudniej o jelenie.


I słońce wyżej, tym jelenie są ciszej.


Mgła powoli znika.


Coraz ciszej było na bagnach.


Za to łosie odzywały się dłużej niż jelenie. Około 8.00 pojawił się fajny byk.


 Biebrzański ośmiomasztowiec! Po cztery odnogi na porożu!